Lipiec 2011
Z perspektywy Rose:
Siedziałam na miękkim łóżku wpatrując się w zdjęcie swojej rodzicielski. Myślami byłam daleko w przeszłości. Może i miałam te sześć lat, ale dobrze pamiętam wszystko co zdarzyło się 12 lat temu. Myślałam o tym co by było gdyby. Wiem, że takie myślenie nie pomaga. Z perspektywy czasu zaczęłam rozumieć pewne fakty, których jako szesciolatka nie potrafiłam zrozumieć. Dowiedziałam co to jest śmierć, gdyż sama zaczęłam jej doświadczać zabijając tatę Stylesa, który zdziwiony myślał, że nie żyje. To wszystko dzięki mojemu tacie, który w porę pojawił się i mnie uratował. Wiecie, że nie wiedziałam jako sześciolatka, że mam ojca. Tak mój tata i tak zginął niedługo po tym, jak ja zabiłam starego stylesa. Nie jest to zagadką kto zabił mojego ojca. Może na początku nie wiedzialam kto to zrobił, ale spowodowane było to szokiem po stracie bliskiej mi osoby. Dowiedziałam sie tego, gdy po pogrzebie przy butelce wódki. Może i byłam pijana, ale powoli zaczęłam sklejać fakty. Zrobił to pewien chłopak z bujną czupryną na głowie o nieziemsko zielonych ustach i o przepięknych malinowych wargach, które wręcz krzyczą ,,pocałuj mnie''. A jego głos z lekką chrypką, który wręcz doprowadza do orgazmu niektóre dziewczyny ukazując swe niskie tony. Niestety na mnie to nie działa. Jestem tak zwaną kreaturą pozbawioną wszelkich uczuć takich jak miłość czy współczucie dla innych. Jedynymi osobami dla których jestem miła i jak one to nazywają ,, nadopiekuńcza'' są moje przyjaciółki, które kocham nad życie i oddałabym za nie życie. Myślicie że są one lepsze? Są takimi kreaturami jak ja. Zabijają jak to mówią niewinnych ludzi którzy wcale tacy nie są. No bo na przykład stary styles. On wcale nie był taki święty, a zabiłam go, bo on chciał kiedyś zabić mnie. Zabiłam go z uśmiechem na ustach i na koniec patrzyłam jak się wykrwawia. Może i uważacie mnie za psychiczną, ale nie winie was za to, bo niestety tak jest. Najbardziej mnie to bawi, że ludzie uważali mnie za słodką dziewczynę, która nie była w stanie nawet skrzywdzić muchy, ale gdy pokazałam im charakterek odrazu zmienili o mnie zdanie jestem zimną suką, która bez skrupułów potrafi zabić człowieka dla zabawy. No, ale spójrzcie na to z innej strony każdy potrzebuje rozrywki. A że ja mam taką, a nie inną to wcale nie jest moja wina. Z transu wyrwała mnie Annabell wchodząc do mojego pokoju i mówiąc
- Za dużo myślisz skarbie. Czy w twoich myślach znalazło się miejsce na pieprzenie się z Stylesem?- powiedziała bezczelnie Ann na co ja krzyknęłam
- Ann jeżeli w tej chwili nie przestaniesz pieprzyć totalne bzury, będę gotowa odstrzelić ci łeb- powiedziałam na co ona zaśmiała się i powiedziała
- Najpierw musisz czym - powiedziała bezczelnie trzymając moją broń w ręce. Tylko kiedy ona mi ją zabrała przecież miałam ją w pasku . Ona jest w tym mistrzynią. Dlatego tworzymy zagraną paczkę wszystkie się idealnie dopełniamy .
- Oj już się tak nie denerwuj . Złość piękności szkodzi- powiedziała oddała mi broń i wyszła z mojego pokoju. I właśnie za to ją kochałam. Za to, że była taka porąbana jak ja.
Oto pierwszy rozdział. Mam nadzieję, że się podobał jeżeli czytasz skomentuj. Następny rozdział pojawi się wtedy, gdy pojawią się komentarze
Świetny rozdzial +__+
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział <3 ,,kazdy potrzebuje rozrywki '' xD mam taką małą uwagę, gdy napiszesz rozdział sprawdź czy nie ma błędów . Przez nie opowiadanie straciło swoją jakość
OdpowiedzUsuńPodoba mi się to jak piszesz . Widzę też, że wkładasz dużo wysiłku i jak narazie nie piszesz rozdziałów na odwal się . Podoba mi się też, że w swoim pisaniu nie jesteś taka oczywista. Chodzi mi o to, że nie mam pojęcia co się może wydarzyć w następnym rozdziale.
Jesteś po prostu niesamowita *__*
Zrobił to pewien chłopak z bujną czupryną na głowie o nieziemsko zielonych ustach i o przepięknych malinowych wargach, które wręcz krzyczą ,,pocałuj mnie''. A jego głos z lekką chrypką, który wręcz doprowadza do orgazmu niektóre dziewczyny ukazując swe niskie tony. - Hhaha i ten orgazm najlepszy :D Rozdział super . Czekam na następne :D / Twoja N.S
OdpowiedzUsuńDziekuje <3 to dla mnie wiele znaczy ;)))
OdpowiedzUsuń